Beware Romulans bearing gifts
Po wczorajszej „imprezie” wpadłem na pomysł o czym dziś napiszę
Dlaczego akurat to ? No cóż… skojarzyło mi się romulańskie piwo.
Po całym fakcie wyglądałem dosłownie jak Worf w ST10, kiedy to podpierając się stolikiem stwierdził: „Romulan ale should be illegal”, na co usłyszał krótkie: „It is”. To samo tyczy się pewnych trunków, które można kupić w naszym pięknym Krakowie.
Sam tytuł też nawiązuje nieco do wczorajszych wydarzeń – nawet nie domyślasz się, w jakich przedziwnych sytuacjach można wpaść na pomysł napisania czegoś ciekawego.
Skoro już o piwie to w przypadku Star Treka na pewno o romulańskim (ciekaw jestem, czy w świecie Gwiezdnych Wojen mają coś podobnego…). No więc kiedyś miałem chęć kupić sobie taki trunek (wychodziło po 10 zł za butelkę 0,5l). Niestety mój pomysł spalił na panewce bo nie da się importować z USA alkoholu
Znalazłem nawet kilka przepisów jak zrobić sobie coś takiego we własnym zakresie, ale jak dotąd jeszcze nie sprawdziłem tego w praktyce. Co ciekawe tych receptur było chyba z dziesięć i każda inna – różniły się szczegółami ale fakt jest taki, że jakiejś „oficjalnej” receptury nie znalazłem.
Ciekawe też jest, jak bardzo znany jest ten trunek przez fanów ST, skoro odwołanie do niego (lub sam trunek) pojawia się w kilku filmach czy odcinkach. Trzeba przyznać, że poza niebieskim kolorem oraz dość sporą „mocą” nie wiadomo o nim wiele.
Na koniec polecam zajrzeć sobie tutaj – jest tam sporo ciekawych zdjęć (trzeba przewinąć nieco na dół) – jednak moim zdaniem warto, bo można przyjrzeć się dokładnie jak mogą wyglądać potrawy z ekranu wprost na naszym stole. Zapewne wymaga to nieco zachodu ale jak widać wszystko da się zrobić