Beware Romulans bearing gifts Wolkanie (wpływ logiki na życie…)

Miało być o czymś innym

Planowałem, że napiszę dzisiaj o pewnym ciekawym fan-filmiku, który wykopałem w Internecie już kilka miesięcy temu. Ale..

Okazało się, że mam lepszy temat. Na forum Trek.pl w dziale Nowości Sci-Fi znalazłem informację, że magazyn Entartainment Weekly zamierza opublikować listę 25-ciu najlepszych produkcji S-F z lat 1982 do dziś. Na liście znalazły się nie tylko filmy ale także sporo seriali…

Na forum trek.pl można przeczytać, że na liście znalazły się takie filmy jak Matrix, Obcy czy Star Trek – Gniew Khana.

No Star Wars !?
Zdziwiło mnie to niezmiernie bo nie znalazła się tam żadna część Gwiezdnych Wojen (w tym miejscu wręcz się oburzyłem – no bo jak coś takiego w ogóle jest możliwe, skoro pierwsza trylogia była wręcz genialna). Jak wyżej napisałem lista obejmuje jednak produkcje od oku 1982 – jednak tą informację znalazłem dopiero tutaj. Stara trylogia została wyprodukowana w latach 1977 (Nowa Nadzieja), 1980 (Imperium Kontratakuje) i 1983 (Powrót Jedi). Chociaż ostatnia część starej trylogii łapie się w ramy czasowe to i tak nie ma jej na liście. Chociaż jestem niezmiernie zadowolony z tego gdzie znalazły się moje ulubione Star Treki to chciałbym na liście zobaczyć jakieś Gwiezdne Wojny bo jest to moje drugie ulubione uniwersum s-f. Czasami wręcz równorzędne z ST.

Matrix no1
Pierwszą pozycję na liście otrzymał Matrix co mnie wcale nie dziwi. Myślę, że zasługuje na to. Tym bardziej cieszy mnie piąte miejsce ST2. Kolejnym miłym akcentem jest ósme miejsce serialu TNG :)

Na liście znalazło też miejsce kilka filmów, których w ogóle nie widziałem a jedynie słyszałem o nich – np. Brazylia (trzeba kiedyś uzupełnić braki ;)) ale także i seriali – np. Lost, odnoszące olbrzymie sukcesy jest mi kompletnie obcy – nie widziałem nawet pilota, tak samo Heroes czy Dr Who. Doskonale za to kojarzę Battlestar Galactica – który bardzo sobie cenię – dziwi mnie jednak jego wysoka druga pozycja.

Mógłbym tak wymieniać co mnie cieszy a co nie na tej liście ale tak w zasadzie to cieszy sam fakt – że o Sci-Fi jest nadal na fali i ludzie, który byli odpowiedzialni za stworzenie tego rankingu mieli z czego wybierać. Nie pominęli nawet serialu Firefly, który cenię sobie niezmiernie za ciekawy klimat oraz masę humoru. Jeżeli jeszcze go nie znasz to czas najwyższy się z nim zapoznać :)

A teraz zła wiadomość – pisząc ten tekst ani razu nie wplotłem w niego żadnego odnośnika do mojego sklepu – trudno ;) Następnym razem.

5 Responses to “Miało być o czymś innym”

  1. Ezri Says:

    cześć !
    fajny blog :D
    Szukałam sklepu St i znalazlam :D
    pozdro :D

  2. Ezri Says:

    Trudno wpaśc na taki blog wsieci bez zalewu blogow infantylnych i z “koffam ” :)

  3. admin Says:

    Fakt - ostatnio moda na blogi jest ogromna, ale coś ciekawego to rzadkość - zazwyczaj szkoda czasu na czytanie.

  4. LiAn Says:

    Serial Lost wcale mi sie nie podoba, za to moja współlokatorka jest jego fanką, Dr Who - oglądałam jeden, dwa odcinki jakiś czas temu i może być. Filmy z podróżowaniem w czasie zawsze mi się podobały:)

  5. Wojtek Says:

    Każdy ma swoje gusta - ja np. ostatnio dopiero odkrywam uroki TOS’a (trzeba się psychicznie nastawić - piwo bywa pomocne). Zasadniczo jednak moim zdaniem są odcinki wybitne (Ballance of Terror) i kompletnie do bani (Shore Leave).

    Ze współczesnych seriali cenię sobie niezmiernie Battlestar Galactica i Stargate Atlantis. Z nieco starszych to kocham wręcz Babylon 5.

    Co do serialu “Dr. Who” o którym LiAn piszesz to na pewno obejrzę odcinek lub dwa - a czy mi się spodoba to się zobaczy.

Leave a Reply

podnośniki tanie mieszkanie Warszawa oferty pracy Leszno oferty mieszkań warszawa pozycjonowanie warszawa