Wolkanie (wpływ logiki na życie…) Jak widzisz podwójnie to nie koniecznie możesz mieć halucynacje…

Nieufni jak Kardasjanie

Kiedy można zaufać drugiej osobie a kiedy nie ? Na to pytanie z pewnością każdy udzieliłby innej odpowiedzi. Kardasjanie z pewnością poparliby twierdzenie – że nie należy ufać nikomu. Zresztą z tego co można zobaczyć w DS9 i kilku odcinkach TNG Kardasjanie są rasą bardzo nieufną i zazwyczaj podstępną (Ferengi nie dorastają im nawet to pięt).

cardassian.jpgMoim zdaniem taka nieufność rodzi tylko same problemy i konflikty i warto sobie to wziąć do siebie – jeżeli będziemy traktować każdą spotkaną osobę jakby miała ona nas zaraz oskalpować bo coś może na tym zarobić to naprawdę – taki światopogląd zaprowadzi nas szybko do kanału. Może jeszcze gorzej.

Dziś jeszcze spotykam się często niestety z takim twierdzeniem, że nie należy ufać nikomu (poza najbliższą rodziną) a sąsiad to potencjalny wróg, który pod pozorem bycia miłym zbiera o nas tylko informacje i kiedy tylko może nam w jakiś sposób zaszkodzić tak żeby go to nic nie kosztowało lub ewentualnie zarobić na tym, że coś o nas wie to nawet jakby miało to bardzo nieprzyjemne konsekwencje dla takiej „ofiary” (czyli nas) to i tak to zrobi.

W tym momencie na pewno przydałby się umiejętności jakie posiadają Betazoidzi, czyli wyczuwania czy osoba ma szczere intencje czy nie – od razu wiadomo byłoby co kto zamierza. Jednak mogłoby się tez okazać, że trzeba ze społeczeństwa wyeliminować połowę ludzi albo i więcej bo przecież każdy ma taki moment, że życzy komuś innemu źle nawet jak mu to przejdzie potem – na drugi dzień, za tydzień, miesiąc czy rok. Znam to z autopsji.

Zdecydowanie popieram tutaj postawę jaką wykazał kapitan Picard w odcinku „The Wounded” (TNG), kiedy to pomimo wyraźnego podejrzenia, że Kardasjanie coś kombinują (poszlaki wskazywały, że po prostu przygotowują się do wojny) nie wykorzystał okazji, ponieważ gdyby to zrobił i udowodnił swoją rację doprowadziłoby to natychmiast do wojny. Oczywiście podzielił się tymże spostrzeżeniem z kapitanem statku Kardasjan, który to oczywiście twierdził, że nic takiego się nie dzieje.

Jak widać, jeżeli chcemy utrzymać dobre stosunki z innymi nawet jeżeli mamy uzasadnione podejrzenia, że mają intencje do działania po cichu na naszą niekorzyść to czasami lepiej dać im do zrozumienia, że wiemy o tym ale na razie przymkniemy na to oko dopóki wyraźnie nie będzie to dla nas odczuwalne. W końcu lepiej mieć sąsiada, który udaje, że jest miły i wie, że my wiemy, że coś kombinuje niż otwartą wojnę i zszarpane nerwy co dzień.

Nie wiem jak na dłuższą metę taka sytuacja się rozwinie ale może w końcu ktoś zrozumie albo po prostu mu przejdzie, jeżeli będzie widział, że ta druga strona ma szczere intencje (chyba, że jest tak zaślepiony tym co robi i przekonany, że cały świat działa na tej samej zasadzie, że nie przyjdzie mu to do głowy).

I tak to uważany przez większość ludzi za śmieszny serial Star Trek sprawił, że z prostego pytania zrodziło się aż tyle akapitów tekstu.

4 Responses to “Nieufni jak Kardasjanie”

  1. majter Says:

    chyba mam już swojego ulubionego bloga :)

  2. LiAn Says:

    Oczywiście nie można do wszystkich podchodzi z nieufnością i podejrzliwością, ale nie należy też tak od razu wszystkich obdarzać zaufaniem. Po prostu trzeba być ostrożnym. Zaufanie powinniśmy zdobywać, poczynając od prostych rzeczy. Najgorzej jest w momencie gdy to zaufanie straci osoba, której my wierzyliśmy lub gdy my je tracimy w oczach innych. Bo chyba trudniej jest odzyskać zaufanie niż je zdobyć.
    Świat mamy taki jaki mamy pełen radości i smutku, zaufania i nieufności, ale trzeba pamiętać o tym, że to my go tworzymy.

  3. LiAn Says:

    A co do Betazoidów to przydałyby mi się w poniedziałek ich zdolności bo mam obronę pracy:)

  4. Wojtek Says:

    W tym miejscu idealnie pasują słowa Worf’a: “Trust is earned - not given”. Tak więc najpierw ktoś musi zyskać nasze zaufanie - nikt nie może nam tak po prostu powiedzieć, że ta osoba jest 100% pewna - oczywiscie jeżeli taka osoba, ma odpowiednie referencje to łatwiej jest jest uzyskać nasze zaufanie i vice versa. Zasadniczo jednak mamy do czynienia z kompletnie obcymi osobami i z takimi właśnie musimy sobie radzić.

Leave a Reply

restauracje Katowice praca Radomsko dermatolog Katowice spa CV