Calamari czyli mokre klimaty No Stargate czyli recesja umysłowa

Star Trek to strata czasu

Wcześniejszy mój wpis na temat zakonów Jedi wzburzył co niektórych na tyle, że postanowili to skomentować. Dzięki tym komentarzom oświeciło mnie – tak więc jedziemy z tym koksem.

Dlaczego uważam, że Star Trek to strata czasu ? Z tego samego powodu, dla którego uważam że Star Wars to strata czasu. Moje myślenie zaczyna być tutaj dość pokrętne – no bo niby jaki powód dyskwalifikowałby te dwa chyba najbardziej znane produkcje S-F ?

Jest to banalne jak się okazuje: każda rzecz, która nie daje nam wymiernych korzyści czy w przypadku większej ilości gotówki czy też czegoś namacalnego (jakiś nowy sprzęt, narzędzie, może jakaś przysługa itd.) jest po prostu stratą czasu (w pewnym sensie).

W tym miejscu niejaki Spock by mnie poparł całkowicie – jednak biorąc pod uwagę, że człowiek to nie maszyna i ma emocje (są jednak tacy, którzy tego nie widzą) to jednak czasami trzeba wrzucić na luz (chociaż ja zdecydowanie preferuję dwójkę przy 5000rpm ;) ) i odpocząć. Jest to strata czasu ale powiedziałbym, że jakby nie marnować czasu to mielibyśmy go jeszcze mniej (ze względu na nasze rychłe odejście na drugi świat ;)).

Wszyscy marnujemy swój czas w taki czy inny sposób – jedni marnują go oglądając facetów mówiących do czegoś co przypomina końcówkę prysznica (to ja ;)) a inni biegają po ulicach z kawałkiem kija i krzyczą „Fell the power of the dark side” itp. 

Podsumowując więc – odpowiednio skierowane marnowanie czasu i dawkowane w stosownych ilościach może zdecydowanie polepszyć samopoczucie przez co potem pracujemy znacznie efektywniej a szare komórki mają również sporego kopa :)

One Response to “Star Trek to strata czasu”

  1. Olgierd Says:

    Co moge napisac o tej wypowiedzi.
    Świat fantastyki jest bardziej kreatywny niz nam sie to wydaje, uważam że nie jest stratą czasu spedzanie chwil przy ogladaniu filmów z serii STAR TREK czy STAR WARS, ponieważ te uniwesra kreuja rzeczywistość. Już dostrzegam usmechy na twarzach i zdziwienie. To jednak nie jest fikcja a nawet można to uznać za prawidłowośc. Proponuje lekturę książki TELEPORTACJA, autorstwa Davida Darlinga. Po lekturze tej pozycji można się tylko zastanowić nad jedym, ile wynalazków powstało dzieki temu, że jakiś naukowiec lubił fantastyke i ta fantastyka była katalizatorem do powstania niesamowitych urzadzeń. Z drugiej strony można też zadać sobie pytanie ile wynalazków zostało zaprzepaszczonych z powodu tego, że naukowcy opierali swoje wnioskowanie na logice Arystotelesa i wyobrażnie ograniczali stereotypami.
    Pozdrawiam

Leave a Reply

usługi hydrauliczne Poznań śluby Województwo małopolskie usługi hydrauliczne Poznań omega 3 zastosowanie