Zieloni dostaliby zawału serca

November 23rd, 2007 1 Comment »

Gdyby zieloni dowiedzieli się ile drzew jest na Coruscant to poumierali by na zawał serca ;)

Taka oto właśnie myśl zakołatała mi w głowie podczas seansu „Ataku Klonów”.

Świeże odkrycie…

Dziwne jednak, że wcześniej nie udało mi się tego zauważyć, chociaż widziałem już ten film przynajmniej ze 4-5 razy. A może dlatego, ze wczoraj delektowałem się wersją w rozdzielczości HD ? Z pewnością jedno jest pewne – w tym filmie widzimy masę przeróżnych widoków, od wyżej wspomnianej planety będącej jednym wielkim miastem, przez pustynną Tatooine, po jakieś inne bardziej przypominające ziemskie klimaty (drzewa, rzeki, ciepełko itp.). Chętnie bym tutaj przedstawił jakieś zrzuty ekranu ale niestety moje stare sprawdzone triki ani także inne nowe niezbyt sprawdzone triki nie pozwoliły mi takowych tutaj przedstawić :( Chyba, że wezmę aparat i zrobię fotki ekranu ;)

The day after…

Dziś (dzień po obejrzeniu filmu), wydaje mi się też, że ogląda się go miło głównie ze względu na efekty specjalne i dźwiękowe (ah te dźwięki statków w przestrzeni kosmicznej ;) ). Zaskakuje też czasami ogrom widocznych na ekranie budowli, statków i ogóle tego wszystkiego. Na pewno oglądanie ułatwiają też animowani bohaterzy jak Yoda, Watto czy przedstawiciele innych ras – momentami aż sobie zatrzymywałem film, żeby przyjrzeć im się bliżej.

Za to nie przypadło mi do gustu jakoś aktorstwo – nie wiem czemu – może znowu się czepiam, ale jakoś tak strasznie „cukierkowo” było bo inaczej tego nazwać nie potrafię. Oczywiście każdy może się doszukać różnych wątków i morałów, które można przywołać praktycznie zawsze i wszędzie. Oczywiście, oglądając pierwszy czy drugi raz ten film jak ktoś ma takie oko jak moje (czyli raczej niezbyt wprawne) to nie zauważy takich rzeczy, jednak dobrze jest sobie obejrzeć coś kilka razy bo za każdym razem odkrywa się coś nowego (zupełnie jak z czytaniem różnych książek).

Coś do poczytania….

Ostatnio dość rzadko pojawiają się wpisy na tyn blogu, więc gdyby dopadła Cię nuda lub po prostu chęć poczytania czegoś o S-F oczami typowego zjadacza (czy oglądacza) tego gatunku to zapraszam na SajFaj.pl - tak - to kolejny blog - tym razem jednak bardzo zaprzyjaźniony i taki, który czasami trudno śledzić, bo wpisy pojawiają się kilka razy na tydzień :)

Tani rejestrator domen roczne dziecko tonz pozycjonowanie produkcja sera